wtorek, 19 czerwca 2012

Szetland pod kolor kota

Jakiś czas temu dostałam od koleżanki Alicji próbkę runa owiec szetlandzkich, celem próbnego uprzędzenia.
Przypadkiem okazało się, że szetlandzka owieczka i Masza mają ten sam kolor futerka.





Szetland wyszedł puchaty, lekki, ale dość w nim sporo różnych kuleczek i śmieciuszków, więc wełenka wyszła nieco artystyczna. 

Przy okazji wpadłam na pomysł wypróbowania metody skręcania w dubelek, z wykorzystaniem przewijarki. Z doświadczenia wiem, że dwa single ukręcone nawet z identycznej (wagowo) ilości czesanki, rzadko kiedy są identycznej grubości, a co za tym idzie, po przekręceniu w dubelka zawsze jakaś ilość singla na którejś ze szpulek zostaje i właściwie nie wiadomo co z nią zrobić.

Metoda "przewijarkowa" eliminuje takie odpady.

Trzeba po prostu przewinąć singielka na przewijarce w zgrabny moteczek tak aby początek nitki się nie zapodział, a potem zebrać razem początek i koniec i skręcać na kołowrotku w dubelek. Nitka troszkę się skręca, co wynika z tego, że "schodzi" z motka, ale i tak metoda dobra, zwłaszcza dla oszczędnych, których męczy to, że po pracy pozostaje odpad.




Uwaga na pomagające koty!!! ;)

niedziela, 17 czerwca 2012

Niedzielne śniadanie

Na początku zastanowiło mnie to... czy to normalne fotografować własne śniadanie? Hmmm...ale po chwili doszłam do wniosku, że są gorsze zboczenia :)))

Dziś zamiast wełenki, śniadanko, równie kolorowe :D




Moja śniadankowa sałatka to mieszanka wszystkiego ze wszystkim - takie lekkie sprzątanie lodówki, jakby powiedziała moja babcia. Jest tu kilka odmian sałaty, cykoria sałatkowa, rucola i inne włoskie cuda (pyszną mieszankę proponuje "Piotr i Paweł"). A do tego - co tylko dusza zapragnie - ogórek zielony, pomidorki koktajlowe, papryka w piórkach, cebulka, oliwki, dużo zieleniny (bazylia, szczypiorek, pietruszka). Do tego ser feta i pleśniowy (kilka kawałeczków) i łosoś wędzony na zimno.

Całość została polana sosem vinegrette z francuską musztardą i odrobiną pesto.
Do tego ciut soli i pieprzu na górę, kromeczki bagietki z masłem ziołowym lub innego pieczywa i już. Smaczne i zdrowe śniadanko.

Mój sos vinegrette:
W miseczce mieszamy 2-3 łyżki dobrej oliwy z oliwek, łyżeczkę musztardy francuskiej, pół łyżeczki musztardy rosyjskiej lub innej mającej rozdrobnioną gorczycę, na czubek łyżeczki pesto (niekoniecznie), kilka kropel octu z białego wina. Całość dobrze wymieszać i można od razu polewać sałatkę.

piątek, 15 czerwca 2012

Wspólne kręcenie w Poznaniu

Zapraszam serdecznie na spotkanie prządkowe w Poznaniu. Przynieście wrzeciono (albo kołowrotek) i trochę czesanki. Osoby, które nie przędą, a pociąga je ten temat, również są mile widziane. Będzie można podpatrzeć i popróbować. 

Czas i miejsce spotkania:
7 lipca, godzina 11, łączka koło fontanny naprzeciw opery.

środa, 13 czerwca 2012

Alpaka od p.Wierzbickiego - opinia wstępna

Wczoraj do mnie dotarło zamówione runo (bardzo szybko) - p. Wierzbicki nie czekał nawet na wpłatę, podał konto i od razu wysłał przesyłkę. Zamówiłam alpakę suri w trzech kolorach - ciemny brąz, rudy brąz i białą.






Jak widać na zdjęciach runo do najczystszych nie należy ;) Sporo w nim słomy, różnego rodzaju drobin roślinnych, piachu, niektóre pasma są posklejane, utytłane, po prostu bardzo brudne, inne spoko, czyste i ładne. Zdaje mi się, że po pierwsze muszę jakoś runo wytrzepać, a potem prać, prać, prać.

Tyle na początek.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Ogłoszenie - runo alpaki

Dostałam wczoraj info, że Pan Mariusz Wierzbicki ma do sprzedania runo alpak huacaya i suri z tegorocznej strzyży. Cena to odpowiednio 70zł za huacaya i 100zł za suri - chodzi oczywiście o kilogram świeżej strzyży.
Różne kolory. 

Namiary: http://www.alpaki.pl/
Daję cynka jakby kto był zainteresowany, sama zamówiłam trochę.


sobota, 9 czerwca 2012

Na pstrokato

Byłam bardzo ciekawa jak mi wyjdzie połączenie tak "odległych" kolorów. Do tej pory farbowałam na kolory zdecydowanie ze sobą współgrające. A tu taki pstrokatek...


Po kolei każda z faz pracy wyglądała tak:






Wełna bfl z jedwabiem, 390 metrów/ 100 gram, 2ply 
Na kołowrotku mam teraz drugi taki sam motek.

Kotki rosną, trawa się zieleni a czas ucieka, ani się spostrzegłam a już blog ma roczek... 

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Wyniki candy

No więc, w sprawie candy troszkę Was potrzymałam w niepewności. Miało być w weekend, ale jakoś tak się nie złożyło i jest w poniedziałek.



Po usunięciu zdublowanych wpisów i innych komentarzy (najczęściej moich) okazało się, że w zabawie wzięło udział 95 osób. 60 osób wybrało wełenkę gotową, 26 zdecydowało się na czesankę. 9 osób nie napisało co wolą, więc wzięły udział w zabawie na "chybił-trafił" - karteczki z ich nickami wrzuciłam losowo do koszyczków.

Po losowaniu, bez Marysi, w moje łapki wpadły dwie karteczki.

Wełenkę dostanie:



Natomiast czesanka powędruje do: 


Anię oraz Atę proszę o podesłanie adresów do wysyłki. Mój adres mailowy znajdziecie w profilu.
Gratuluję i cieszę się, że tyle osób wzięło udział w zabawie. Pozdrawiam serdecznie :)