Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 stycznia 2015

Zbuntowany blog

Czasem w tym naszym spokojnym blogowym światku coś się pochrzani i ktoś straci swoją stronkę. Byłoby mi bardzo smutno w takiej sytuacji, więc dokładnie rozumiem Dorotę z Sielankowego dziergania, która straciła możliwość publikowania postów, a i na samym blogu pojawiły się jakieś całkiem inne treści.

Dorota założyła jednak drugi blog i chciałaby odzyskać dawnych czytelników, którzy ją odwiedzali. Zorganizowała candy by rozpromować stronkę.
W imieniu swoim i Doroty zapraszam więc do niej na candy i do czytania bloga. Nowy blog nazywa się Sielska chata, a po kliknięciu w banerek można wejść na candy Do wygrania 6 pięknych szydełkowych podkładek pod filiżankę.


http://sielskachata.blogspot.com/2015/01/candy-na-pozeganie-sielankowego.html


A u mnie... zabieg przeżyłam! Był w konsekwencji mniejszy niż wstępnie zaplanowany - mam nadzieję, że to lekkie "poprawianie Pana Boga" wystarczy ;) . Dziś już się czuję lepiej.
W dzierganiu ciut poszłam do przodu (kończę kolejną czapkę i przędę singielki na grubą przędzę 4ply) Ale dziś jedynie uchylam rąbka tajemnicy, całość pokaże jak będzie co pokazywać.



Pozdrawiam serdecznie :)

sobota, 10 stycznia 2015

Czapka prawie idealna

To moja druga w ogóle, a pierwsza tak naprawdę udana czapka wydziergana na drutach. Nie pytajcie ile razy prułam i zaczynałam od nowa, gdyż wychodziła nie taka jak trzeba...

No ale jak już wyszła, to od razu zaczęłam ją nosić, choć do tej pory nie przepadałam za czapkami i nosiłam je tylko w wielkiej konieczności. I niemal od razu wzięłam się za kolejną. Krój czapki jest dla mnie idealny, bo mieszczą się pod nią związane włosy, do tej pory  miałam problem z kupieniem odpowiedniej czapki, która by się nie zsuwała ze związanych włosów.  




Czapka powstała z włóczki ręcznie przędzionej. Pokusiłam się tym razem na sprzędzenie tripelka (3ply). Dwie nitki to merynos, trzecia to alpaka. Niteczka jest mięsista i taka "pełna" Idealnie nadaje się na zimową czapkę, która powinna być przecież ciepła.


Kilka dni temu, Pan listowy, przyniósł mi barwniki wygrane, w candy, u E-wełenki. 



Bardzo dziękuję Karinko :) A co się z nimi stanie dalej, to już opowieść na inną okoliczność ;)

A tak w ogóle, to głównie odpoczywam, biorę leki i cierpię... W czwartek czeka mnie chirurgiczny zabieg stomatologiczny. Trzymajcie kciuki ;)
Pozdrawiam serdecznie w ten deszczowy, wietrzny, choć ciepły dzień.

wtorek, 17 czerwca 2014

Wygrałam szal :)

 Kilka, a może to już kilkanaście dni temu, w pewnej fajnej rozdawajce na blogu Wełniany ciuszek udało mi się jakimś cudem nie z tej ziemi, wygrać ten oto piękny i misterny szal


I nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie to, że to jest precedens na miarę międzynarodową ;) Ja coś wygrałam!!! I to nie byle jakie coś. Na razie oglądam i podziwiam, może kiedyś się odważę ponocić ;) Razem z szalem otrzymałam książkę o robótkach szydełkowych, która na pewno przyda się podczas aranżacji nowego mieszkanka.

Oprócz tego, że szal jest delikatny, piękny i idealnie udziergany, ma jeszcze wplecione koraliki (mam nadzieję, że je widać na zdjęciu).


Agnieszko, bardzo, bardzo Ci dziękuję i przepraszam, że dopiero teraz o tym piszę... Szal jest cudowny :)

A co u mnie... ano jedną nogą jestem na wsi, drugą wciąż w mieście... w międzyczasie farbuję, suszę i dziergam (kończę właśnie kolejną chustę), maluję ściany, aranżuję wnętrza -przysparzając roboty Chłopu - i szykuję się do ostatecznej przeprowadzki. Ale o tym wszystkim  następnym razem. Dziś tylko mały zwiastun.

W promieniach porannego słońca

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Rozstrzygniecie candy


Dziś krótko, ale za to treściwie. 

W moim candy (po odliczeniu wpisów powtarzających się i moich własnych) wzięło udział 64 osoby. Spośród wszystkich chętnych, wylosowałam jedną osobę. A jest nią 



z numerkiem 11 

SZYLECZKO

Gratuluję serdecznie i proszę o adres do wysyłki.

Wszystkim Wam bardzo dziękuję za uczestnictwo i do następnego razu. Pozdrawiam

środa, 9 kwietnia 2014

Candy wśród znajomych


Był sobie raz motek cieniutkiego merino z jedwabiem, który zaplątał się w inne motki, grubsze i cieńsze. Pojęcia nie miałam o jego istnieniu, a tu niespodzianka, moteczek wyturlał się spomiędzy innych moteczków, a ja poczułam się tak jakbym odnalazła zgubę. Chwyciłam go w ręce i pomyślałam, że może to znak, że trzeba zrobić candy i tym odnalezionym moteczkiem się podzielić ;) Motek został pofarbowany i oto on...




Moteczek jest w tonacjach oliwkowych - które tak Wam się podobały w ostatnim farbowaniu - ale ciemniejszy i ciut inny. Kolory, bardziej chyba stonowane niż w poprzedniej wersji, przenikają się i przeplatają.

Grubość lace - 100g/700m. Skład to wełna merino 80% i jedwab 20%. Moteczek mięciutki i lśniący.  Myślę, że będzie idealny na letni szal, chustę czy narzutkę, a może jeszcze co innego.

Jednak moje candy, tym razem, będzie trochę inne... Nazwałam je "Candy wśród znajomych"

Tym razem zależy mi, by cukierasa dostał ktoś kogo znam, kto lubi ten blog i tu zagląda, kto go współtworzy, dzięki swoim komentarzom, komu chce się częściej lub rzadziej napisać, wyrazić swój zachwyt, uznanie dla moich prac, komu chce się porozmawiać, i dzięki komu mi też się chce i odczuwam przyjemność z pisania tego bloga. Bo jakby na to nie patrzeć, choć zakładamy i piszemy swoje blogi przede wszystkim dla siebie i z potrzeby wewnętrznej, to blog bez czytelników i komentarzy jest martwy i trudno się zmusić do jego kontynuowania. Tak więc, w ten sposób, wszystkim Wam, moje drogie czytelniczki i blogowe koleżanki, chcę podziękować za to, że jesteście :)

Nie musicie się dodawać do obserwatorów (zresztą większość z Was już tam jest), ani wklejać żadnego banerka na swoim blogu - wystarczy, że wpiszcie komentarz pod postem, napiszcie że chcecie wziąć udział w candy i to wszystko. Wyniki ogłoszę w okolicach Wielkanocy, do tego czasu pewnie wszystkie stałe i mniej stałe czytelniczki, pragnące stać się właścicielkami oliwkowego motka, zdążą już się zapisać.

Zapraszam i pozdrawiam

P.s. Dziewczyny, bez spinki ;)  Nie mam zamiaru nikogo wyrzucać czy udowadniać, że tu bywa, albo nie bywa, nie o to tu chodzi, to ma być zabawa, więc się nie obawiajcie 

Oprócz chęci obdarowania stałych czytelniczek (co moim zdaniem ma sens i jest bardzo miłe) chodzi mi też o to, by na candy nie zapisało się (jak ostatnio) "pół świata", w tym spora część osób które nigdy przedtem ani nigdy potem już tu nie zajrzały. A mi zostało prawie trzysta komentarzy do ogarnięcia, niemało pisanych cyrylicą (rosyjski znam marnie, a już zwłaszcza pisany), a że do wygrania były dwie nagrody to trzeba było podzielić chętnych na dwie grupy. Zeszła mi na to cała niedziela i stwierdziłam, że nigdy więcej sobie tego nie zrobię. Poza tym do nicków mam o wiele lepszą pamięć niż do nazwisk ;) 

niedziela, 3 listopada 2013

Rostrzygnięcie jesiennego candy




Aleście mi dziewczyny dały do wiwatu, radość wynikająca z zainteresowania moim candy i wełenkami pomieszała mi się trochę z przerażeniem, bo kto to wszystko teraz posegreguje, nierzadko rozszyfruje (cyrylica), potnie, rozdzieli, policzy... No ale po dwóch wieczorach i jednym poranku ślęczenia nad 35 kartkami pełnymi komentarzy, udało się! 


Trochę statystyki:
Po odfiltrowaniu wpisów zdublowanych i nieprecyzyjnych, pozostało 235 komentarzy.
Z tego 162 głosy oddane zostały  na włóczkę skarpetkową a 73 na angielską gruszkową.
Wyglądało to tak... 




Następnie wylosowałam po jednej kartce z kazdego pojemnika 


Zwyciężyły KAJKOSZ oraz LADY ALTAY 
 Gratuluję i proszę o podanie Waszych adresów wysyłkowych
 na priv. 

Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękuję, dziękuję również za bardzo miłe i nierzadko pełne zachwytu komentarze. Zapraszam w przyszłości i pozdrawiam :)

poniedziałek, 23 września 2013

Jesienne candy wełniane

Czy tylko mnie się tak zdaje, czy idea candy nieco podupadła? U mnie candy nie było daaawno, ostatnie chyba na wiosnę.

A więc, z racji tego, że jest piękna jesień, moja ulubiona pora roku - z wielu różnych powodów, również kolorystycznych - proponuję wełniane candy z ręcznie farbowanymi włóczkami w adekwatnych do tej pory roku kolorach.

Do wygrania są dwie niespodzianki:

Motek cienkiej angielskiej włóczki "lace merino superwash"(100g/700m) w odcieniach gruszki
 oraz
Dwa motki włóczki skarpetkowej "Trekking Zitron" (wełna owcza z poliamidem (75/25%) po 100gram/420m każdy motek) w kolorach jesiennych liści



Candy jedynie dla osób zarejestrowanych na blogerze!

  Zasady candy:

1. Napisz komentarz pod tym postem, z jasno wyrażoną chęcią wzięcia udziału w zabawie i wskaż którą niespodziankę chcesz otrzymać, jeśli los będzie dla Ciebie łaskawy. 

Uprzedzam uczciwie, że wpisy w typie "ja też się zapisuję" bez podania na co się ktoś zapisuje, nie wezmą udziału w losowaniu, bo ja nie wróżka i nie wiem co kto chce otrzymać  ;)

2. Wklej wyżej zamieszczony baner na swoim blogu (jeśli takowy prowadzisz) 

3. Osoby które nie mają bloga, proszę o pozostawienie w komentarzu e-maila. 

4. Miło mi będzie, jeśli zostaniesz obserwatorem mojego bloga, jeśli wcześniej go nie znałaś (nie jest to warunek wzięcia udziału w zabawie) 

Bawić się będziemy do 31 października, czyli do Halloween.
Po zakończeniu candy, w przeciągu 1-2 dni, wylosuję dwie szczęściary, do których pofruną moteczki.

Serdecznie zapraszam do zabawy!  

UWAGA! 
Liczba zainteresowanych przekroczyła nie tylko moje oczekiwania ale chyba i limit przewidziany przez blogspot...
i dlatego kolejne Wasze wpisy nie wyświetlają się. 

Ale bez obaw, wszystkie komentarze (również te niewidoczne pod postem) przychodzą mi na skrzynkę pocztową. 
Pozdrawiam :)

czwartek, 14 lutego 2013

Rozstrzygnięcie candy




Candy "Czekając na wiosnę" uznaję za zakończone. 
Do wygrania były dwa motki ręcznie farbowanej włóczki widocznej na powyższym zdjęciu. 

W zabawie wzięły udział 142 osoby 

Do wylosowania zwycięscy zaprzęgłam stronę losowe.pl
Program losujący wygenerował jedną z liczb i stała się rzecz mało prawdopodobna, ale możliwa.
Program wylosował ostatniego uczestnika zabawy 
a jest nim 

Hogata Rogata

Gratulacje!!!

oto dowód losowania - print screen ze strony


Hogatę proszę o kontakt ze mną i podanie adresu do wysyłki.
Mój adres znajduje się w profilu.

Wszystkim uczestnikom zabawy serdecznie dziękuję, bardzo było mi miło, że tu do mnie zaglądaliście, a także, że wiele osób, które trafiły tu poprzez candy, postanowiło nie tylko wziąć udział w zabawie, ale także porozmawiać na inne tematy i zostać obserwatorami mojego bloga. 

Mam nadzieję, że przynajmniej część z Was zostanie tu dłużej :) 

Dziękuję serdecznie za wspólną zabawę i życzę udanych walentynek

A tak się kochają moje nadworne koty ;)



Za usmarowaną szybę przepraszam, to zasługa tych samych słodziaków :)

środa, 23 stycznia 2013

Candy "Czekając na wiosnę"

W związku z tym, że candy na blogu było ho ho albo jeszcze wcześniej. A poza tym wszystkim nam o tej zimowej porze brakuje kolorków, OGŁASZAM

 CANDY
 "Czekając na wiosnę"

Do wygrania dwa takie kolorowe, wiosenne moteczki 


Wełenka to Trekking Zitrona, oczywiście farbowana ręcznie.
2x 100g/420m
Skład: 75% wełna, 15% poliamid, 
Razem 200gram włóczki. 
 
Do zabawy zapraszam zarejestrowanych użytkowników blogspota. 

Chętnych proszę aby:
Zamieścili komentarz pod postem
Umieścili banerek na swoim blogu - jeśli oczywiście posiadacie blog
Miło mi będzie, jeśli zostaniecie obserwatorami mojego bloga, choć nie jest to warunek wzięcia udziału w zabawie. Opcja dla chętnych

Zabawa potrwa do 13 lutego, do północy. Losowanie 14 lutego, czyli w walentynki :) 

Życzę dobrej zabawy!

P.S. Kochane - to, że komentarz nie pojawia się od razu po napisaniu, nie znaczy, że go "wcięło".
Mam włączoną moderację komentarzy, więc komentarz pojawi się po zatwierdzeniu. 



poniedziałek, 4 czerwca 2012

Wyniki candy

No więc, w sprawie candy troszkę Was potrzymałam w niepewności. Miało być w weekend, ale jakoś tak się nie złożyło i jest w poniedziałek.



Po usunięciu zdublowanych wpisów i innych komentarzy (najczęściej moich) okazało się, że w zabawie wzięło udział 95 osób. 60 osób wybrało wełenkę gotową, 26 zdecydowało się na czesankę. 9 osób nie napisało co wolą, więc wzięły udział w zabawie na "chybił-trafił" - karteczki z ich nickami wrzuciłam losowo do koszyczków.

Po losowaniu, bez Marysi, w moje łapki wpadły dwie karteczki.

Wełenkę dostanie:



Natomiast czesanka powędruje do: 


Anię oraz Atę proszę o podesłanie adresów do wysyłki. Mój adres mailowy znajdziecie w profilu.
Gratuluję i cieszę się, że tyle osób wzięło udział w zabawie. Pozdrawiam serdecznie :)

piątek, 27 kwietnia 2012

Candy majówkowe w jesiennych kolorach

Wraz z wybuchem wiosny naszła mnie chęć dzielenia się. Mam dziś dla was dwa niewielkie podarki. Ten kto zna mnie trochę dłużej wie już, że jestem kobietą jesieni i wszelkie pomarańcze, czerwienie i rudosci to moje kolory.


Jeśli któraś z Was podziela moją miłość do tych barw, to zapraszam do zabawy. Jest to zabawa zarówno dla prządek, jak i drutujących czy szydełkujących.

Zasady candy są standardowe:
1. Wpis pod postem, deklarujący chęć wzięcia udziału w zabawie
2. Banerek zamieszczony na blogu uczestniczki
3. Osoby bez bloga proszę o pozostawienie adresu e-mail

DODATKOWO!

Proszę każdą z osób chętnych o wybranie jednego z podarków, a podarki to:
Czesanka BFL własnoręcznie przeze mnie ufarbowana - 95 gram
lub
Wełna Bfl z moherem, własnoręcznie ufarbowana i uprzędziona - skręt navajo ok 300 m/ 106 gram

ZAPRASZAM DO ZABAWY :)))


Banerek




sobota, 5 listopada 2011

Zimowe candy

 Jako, że nie mam nic ciekawsze go do pokazania, ogłaszam zimowe candy - a właściwie mikołajkowe, bo rozstrzygniecie będzie 6 grudnia . W prezencie mam dla Was:

Włóczkę Regina (Adriafil)
3 moteczki po 50 gram w dwóch odcieniach

Włoczkę Extra Merino (Schachenmayr)
2 moteczki pod 50 gram

razem 250 gram czystej wełny merino
mięciutkiej i miłej w dotyku

Dodatkowo w paczce znajdzie się 
 czesanka wełniana (ok 120 gram), którą ufarbuję w kolorach wybranych przez zwyciężczynię.
Do wyboru będzie czesanka kilku ras owiec lub alpaka. 

Jako element świąteczny dorzucam bolesławiecki, ceramiczny dzwoneczek. 
Dzwonek ma serduszko i bardzo dźwięczny "głos".


Zasady zabawy standardowe
 Komentarz pod postem
 Podlinkowany banerek na blogu 
Osoby nie mające bloga proszę o pozostawienie adresu e-mail
i podpisanie się imieniem lub nickiem

Na zgłoszenia czekam do 6 grudnia do godziny 12 w południe. Losowanie wieczorem.


niedziela, 23 października 2011

Wyniki kubeczkowego candy



Znów ta przyjemna czynność czyli losowanie cukiereczka. Nie chciało mi się zapisywać wszystkich imion i nicków na karteczkach, skorzystałam więc z programu losującego. Każdej z osób został przypisany numerek od 1 do 101.



Pod numerkiem siedem kryje się  Aire
Gratuluję serdecznie! :)


Kwiatuszek dla Ciebie :)


Aire, proszę Cię o wysłanie mi Twojego adresu, mój mail znajdziesz w profilu, w panelu bocznym. 



Wszystkim serdecznie dziękuję za zabawę, było mi bardzo miło wszystkich Was u siebie gościć. 
Mam nadzieje, że przynajmniej niektóre kontakty zadzierzgnięte  przy okazji candy okażą się trwałe.
Pozdrawiam wszystkich i zapraszam w przyszłości :)

czwartek, 20 października 2011

Wyniki błyskawicznej rozdawajki

A podaruję sobie to całe paplanie na wstępie.  Powiem tylko, że się nie spodziewałam tylu chętnych, bałam się nawet, że się nikt nie zainteresuje :)

W wyniku losowania przez niezawisłą "maszynę losującą" w postaci mego Chłopa, została wylosowana  szczęśliwa karteczka.


Jagódko, proszę Cię o adres do wysyłki. Mój e-mail znajdziesz w profilu, w bocznym pasku.

Wszystkim serdecznie dziękuje i zapraszam na kolejne losowanie (tym razem bolesławieckiego kubka) za 3 dni  :)

środa, 19 października 2011

Czerwona wełna i błyskawiczna rozdawajka

Właśnie odebrałam przesyłkę z zamotane.pl , która kryła wewnątrz zamówione skarby do czerwonego gobelinu.


Pani Ula dorzuciła mi katalog z Bergere de France nr. 10/11. A, że ja niedziergająca i ogólnie zajęta inną dziedziną  jestem, to co ma mi się po, i tak zagraconej, chałupie walać. Jeśli nawet coś robię na szydełku, to nie ciuszki.... Postanowiłam więc zrobić prezent którejś z Was. Mam nadzieję, że ktoś bedzie zainteresowany, ja się na tych publikacjach w ogóle nie znam.


Zabawa dla dziewczyn, które są moimi czytelniczkami.  Nie umieszczajcie żadnych zdjęć na Waszych blogach, wystarczy komentarz pod postem zawierający chęć wzięcia udziału w rozdawajce. Na chętnych czekam tylko do jutra (20.10) do południa, wieczorkiem wylosuję szczęściarę. 

Jeden zeszycik (37 stron) to zdjęcia sweterków, bluzeczek, płaszczyków  itd, a drugi zeszycik (79 stron) to wzory, na druty i szydełko, w języku polskim. Wrzucam kilka zdjęć.







 

Czasem mam wrażenie, że dawanie sprawia mi więcej frajdy niż branie...
Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 27 września 2011

Ceramika z Bolesławca i Candy ceramiczne

Będąc na wakacjach zajrzeliśmy do pobliskiego Bolesławca, aby obejrzeć i kupić trochę ceramiki. Byliśmy  też w muzeum ceramiki, ale o tym innym razem. Odwiedziłam dwa duże firmowe sklepy, z których z dziką przyjemnością wyniosłabym przynajmniej połowę asortymentu, jednak nie miałam ze sobą worka pieniędzy ani fury na którą można by to załadować. Coś niecoś jednak kupiłam.



W głowie się nie mieści, co można zrobić z gliny, były tam najróżniejsze, potrzebne i przydatne naczynia i całkiem nieprzydatne, acz piękne i dekoracyjne "durnostojki". Co chwila wpadałam w zachwyt nad kolejnym przedmiotem. Większość zakupów jest w małe kwiatuszki (dekor 111), który sobie wybrałam wcześniej i którego kolekcję sukcesywnie powiększam. Nie mogłam się oprzeć bombkom i choince (na świeczkę tealight), pochodzącym z jednej z małych bolesławieckich manufaktur.

Z okazji udanych wakacji oraz przez wzgląd na odwiedziny w Bolesławcu - zagłębiu ceramicznym, ogłaszam całkiem nieplanowane i spontaniczne CERAMICZNE CANDY.


Cukiereczkiem jest kubek z zaparzaczem, idealny do parzenia rozgrzewającej herbatki lub ziół, gdy już nadejdą jesienne słoty, zimowe wichry i długie wieczory.

Banerek do wklejenia


Komplecik składa się z kubeczka, zaparzacza, pokrywki i łyżeczki, 
jest ręcznie malowany, wielkość kubka standardowa (ok. 250 ml).


ZASADY ZABAWY

Do zabawy zapraszam wszystkich chętnych. Chętni proszeni są o pozostawienie komentarza pod postem.

Dodatkowo, osoby posiadające bloga proszę o wklejenie podlinkowanego banerka do paska bocznego lub do posta, na swoim blogu. Osoby, które nie posiadają blogów, poszę o podanie adresu e-mail i dodatkowo Anonimowi - podpiszcie się imieneim lub nickiem.

Candy trwać będzie do soboty, 22 października do godziny 24-tej, losowanie cukiereczka w dniu następnym, czyli w niedzielę.

Życzę Wam miłej zabawy, ja też mam na nią nadzieję.

piątek, 2 września 2011

Poszukiwania, znaleziska i zapowiedź kolejnego candy

Zabawa w candy bardzo mi się spodobała. I już wymyśliłam kolejny cukierasek. Ale wszystko w swoim czasie, słodycze trzeba dozować ;) Zdradzę tyle, że będzie to drobiazg (drobiazgi) wykonany urokliwym haftem norweskim (hardangerem). W okolicach 20 września wyjeżdżam na tydzień, będę wtedy "bezrobotna", bez kołowrotka i gobelinu, więc zabiorę ze sobą robótkę hafciarską.

I stąd właśnie te poszukiwania, bo wpadłszy na pomysł kolejnego candy, usilnie starałam się znaleźć tamborek, potrzebny do realizacji pomysłu. I tak szukając malutkiego tamborka, znalazłam swoje stare rysunki. Tamborek też się znalazł, więc mogę działać.

A rysunki..., same zobaczcie...

węgiel i tusz

pastele suche

pastele suche

Zapomniałam o utworku na dziś, więc pędzę nadrobić.
 Lacrimosa - Stolzes Herz


czwartek, 1 września 2011

Rozstrzygnięcie candy prządkowego

Na początek obowiązkowe przemówienie (tu następują te wszystkie wyrazy dźwiękonaśladowcze i odchrząkiwania, których niestety nie potrafię przełożyć na słowa...)

Chciałabym bardzo podziękować wszystkim uczestnikom mojego prządkowego candy. Frekwencja przeszła moje najbardziej optymistyczne przewidywani. Dziękuję za wszystkie życzenia urodzinowe (po tej dozie życzeń mam nadzieję żyć co najmniej 100 lat, w zdrowiu i szczęściu). Bardzo miło mi było Was wszystkich tu "gościć" .

A teraz najważniejsze. Spośród wszystkich karteczek z Waszymi imionami, nickami bądź adresami mailowymi...



...własnoręcznie, z powodu braku "Marysi" wyciągnęłam jedną karteczkę



 Zwyciężczynią jest więc osoba o nicku

FLORESSY
z bloga


Serdecznie gratuluje i proszę o podanie na priv (mój mail w profilu) Twojego adresu do wysyłki.


Jeszcze raz dziekuje wszystkim, następne candy za czas jakiś ;)