piątek, 31 sierpnia 2012

Moja pierwsza chusta

Miałam pokazać jak się nitka układa w robótce, co też właśnie czynię. Chustę robię według prościutkiego wzoru z Ravelry. Wzór jest TUTAJ Robi się bardzo przyjemnie.

A początek chusty prezentuje się tak



Niestety zdjęcia bez jednego promienia słońca, bo od rana leje.

Pozdrawiam :)

28 komentarzy:

  1. Świetna! I widzisz? Już umiesz prawe, lewe i narzut- dasz sobie radę z większością wzorów :) potem ją porządnie zblokujesz i będzie cacy grzanie w szyję i plecki :) Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No racja, żadne większa filozofia, ale tak się mówi, jak już się umie :) Najtrudniej nabrać wprawy. Pozdrówka :)

      Usuń
  2. No cudna jest, aż nabrałam ochoty na chustę prostym ściegiem :D Jakie Ty cudnie równe oczka robisz!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te równe oczka to chyba przez wprawę w szydełku. Jak tylko załapałam o co w drutach chodzi, przestały być dla mnie problematyczne. Mam wrażenie, że "włączyła" mi się szydełkowa wprawa, choć już dawno nie szydełkowałam. Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Pięknie wychodzi! Bardzo dobrze dobrałaś wzór do tej wełny. Na dodatek możesz go dowolnie powiększać w zależności od ilości posiadanej wełny. Będziesz miała śliczną i ciepłą chustę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wełenki mam 300 gram, po 420 metrów na 100 gram. Z tego co się dowiedziałam od Chmurki to aż nadto. A chustę planuję dużą.

      Usuń
  4. Już mi się podoba! Kolory pięknie się rozkładają. I bardzo dobrze idzie Ci oswajanie drutów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czuję się z drutami coraz bardziej pewnie, a nie jak na początku - jak pod pręgierzem ;)

      Usuń
  5. Do tak efektownej wełny nawet wzór nie potrzebny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za wspaniały komplement :) Dziękuje :)

      Usuń
  6. Koleżanka widzę zimną jesień zakłada. A niech Ci będzie. ;-)
    Ognista będzie, energetyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koleżanka zakłada, że do jesieni zdąży tę chustę skończyć :)

      Usuń
    2. Ano właśnie, nawet w to nie zwątpiłam. ;-) Co prawda z czasem rządki będą dłuższe i wolniej przyrastać, ale taka zmieniająca się kolorystyka nici nie działa nudno, wręcz odwrotnie. :)

      Usuń
  7. Cudna chusta z cudnej wełenki!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie się kolory układają! I wzór prosty, a efektowny. Równiusieńko dziergasz! Do chłodów zdążysz jeszcze kilka wytworzyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :)
      W sumie dopiero się dowiaduję jakie jest moje tempo i ogólnie tempo pracy na drutach. Najważniejsze jest i tak przyłożenie się do pracy :)

      Usuń
  9. Jak zachodzące słońce!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. No piękna. Podziwiam i wełenkę, i zdolności, i determinację, i pracowitość. Zazdraszczam wszystkiego. Ja ostatnio wpadłam w fazę totalnego lenistwa. Siedzę i czytam, leżę i czytam, i oglądam ekranizacje powieści Jane Austen. Wszystkie. I upajam się brzmieniem języka. Ofkors zajmuję się zwierzętami, ale nic poza tym nie robię. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owieczko nie uwierzysz, rano skończyłam rozpoczętą wczoraj "Dume i uprzedzenie" a teraz oglądam "Rozważną i romantyczną". Poza tym też mam lenia, oczka się przerabiają tak mimochodem, przy filmie, ale czekają na mnie jabłka i nie mam do nich jakoś serca.

      Usuń
    2. Fajnie, że Ty też, bo już myślałam, że zwariowałam z tą Jane Austin akurat teraz. Uwielbiam język jej książek. Jestem trochę "zwichnięta" jeśli chodzi o języki i gramatyki, stylistyki i składnie, ale w końcu to mój zawód, więc wolno mi być zwariowaną na punkcie paru ulubionych. Na mnie czeka skrzynia jabłek, dwie gruszek i wiadro mirabelek, a ja oglądam po raz 1000 scenę tańca Lizzy i Darcy'ego w adaptacji BBC z 1995 roku. Po prostu uwielbiam tę wersję. Rozważną i romantyczną też mam w wersji BBC i tę z Grantem. Daje sobie czas do jutra, a potem do roboty. Pozdrawiam

      Usuń
    3. W temacie filmów kostiumowych polecam najnowszą ekranizację legendy o Robin Hood'zie według Didleya Scotta. W rolach głównych Russel Crowe i moja ukochana Cate Blanchett. To ujęcie legendy mnie osobiście ujęło i wczoraj oglądałam film do drugiej w nocy.

      Usuń
  11. Pięknie się układa,kolorki tak ładnie wymieszane.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kolory sliczne...bedzie pekna chusta !
    Moc pozdrowien Justynko!

    OdpowiedzUsuń
  13. No super, gratuluję, chusta wychodzi bardzo ciepła. Tylko uważaj bo robienie chust wciąga :-))

    OdpowiedzUsuń