czwartek, 25 sierpnia 2011

Alpaka solo

Powiedzmy, że dałam się podpuścić Fanaberii ;), szczegóły tutaj. Z rana nastawiłam alpakę (samą) do moczenia w wodzie z octem, a po południu wrzuciłam do gara, zasypałam farbami i ugotowałam. Po czym, jak uprzednio, zostawiłam w spokoju na 2 godziny.

Oto efekt




Wydaje się, że metoda działa, także w przypadku alpaki bez dodatków. Pierwotnie wełna miała kolor lekko biszkoptowy.

8 komentarzy:

  1. Nie ma jak dar podpuszczania :))
    Cieszę się, że metoda działa w każdym przypadku :)
    Fanaberia

    OdpowiedzUsuń
  2. Laurko, ale za co, podpuszczanie uruchomiłam przypadkowo :)
    Fanaberia

    OdpowiedzUsuń
  3. a mi sie podoba te koory to az w oczy bija takie super

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe czy uprzedzona alpaka tez tak przyjmie kolor bo jakos lepiej mi sie farbuje przedze niz czesanke

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem jak to z przędzą, ja zawsze najpierw farbuje a potem przędę, ale skoro czesanka chce się farbować, to czemu by przędza miała być oporna? Spróbuj majowababciu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Basiu- bo Wam wychodziiiii :((((

    OdpowiedzUsuń
  7. Lauro, to może Tobie też wyjdzieeee :DDD

    OdpowiedzUsuń