niedziela, 21 sierpnia 2011

Przepis na włóczkę z koralikami

Już kiedyś pisałam o tym, ale chyba jakoś nieudolnie, bo wyszło niezrozumiale. Dziś podeprę się zdjęciami i postaram się by było bardziej przystępnie opisane.

Na początek potrzebujemy cienkiej i mocnej nitki na nawlekacz oraz igły do nawlekania koralików, z cienkim uchem, a także samych koralików. Nić składamy na pół, wiążemy spory supełek na końcu (żeby koraliki nie uciekały po nawleczeniu). Na tak złożoną nić nawlekamy iglę i nabieramy koraliki.


Zdejmujemy iglę i mamy coś takiego - nawlekacz z koralikami


Gdy już mamy nawlekacz to siadamy do kołowrotka, gdzie mamy już trochę uprzedzionej nici, chociaż kilka metrów. Urywamy przędzioną nić w miejscu skręcania.


 Przędzioną nić przewlekamy przez oczko nawlekacza...


... i zsuwamy kilka koralików na przedzioną nić, po czym puszczamy końcówkę nici i wyciągamy nawlekacz.


  Mamy już koraliki nawleczone na przędzioną nić.


Teraz  przesuwamy pojedyncze koraliki na szpulkę, tak jak gęsto chcemy i pozwalamy się im nawinąć na szpulkę, jednocześnie przędziemy sobie dalej, pozwalając by reszta koralików dyndała sobie na nitce przed skrzydełkiem. Trzeba pilnować, by się przypadkiem same nie "wprowadziły" na szpulkę. Co jakiś czas przesuwamy kolejny koralik na szpulkę.Gdy koraliki na nici się skończą, znów powtarzamy procedurę. Zrywamy nić, nawlekamy kilka koralików, i przędziemy dalej. W zależności od wielkości i ciężaru koralików możemy ich nawlekać na raz od kilku do kilkunastu. Same wyczujecie ile. Takich maleństw jak na zdjęciach nawlekam na raz ok 10. Gdy koraliki są większe (np. perełki) to nawlekam na raz 3-4, bo gdy jest ich za dużo to wprowadzają nić w drganie i gorzej się wtedy przedzie.


Otrzymaliśmy nitkę z koralikowymi kropelkami



Koraliki można nawlekać na obie przędzione nici w 2 ply, albo tylko na jedną, w zależności czy chcemy je gęściej czy rzadziej. Oczywiście grubość nitki przedzionej trzeba dopasować do otworów w koralikach, ale to chyba oczywista oczywistość.  Miłej zabawy! :)

4 komentarze:

  1. Dzięki :) Nawet ja zrozumiałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Justynka jest fajna i napewno jeszcze wrzuci filmik i Halinko zrozumiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czego nie rozumiesz Majowababciu?

    OdpowiedzUsuń